DOM, osoba, w której wszystko bierze swój początek i do którego zmierza. Stąd, ze znajomości obu końców drogi bierze się mądrość na ścieżkach życia. 
Wynik rozumowania i początek zagadki daje duże szanse odgadnięcia, znając człowieka, którą drogą potoczy się kulka - symbol woli - aż osiągnie swój cel.

Midrasz, nauka znajduje swój dom w sercu śmiałka, który pozbywając się uprzedzeń pokochał nowy sposób życia, w którym poddaje się jako ukochany syn, pod władze Ojca, Jego dłoni. Urojenia, że zarobi na swój dom, w którym pomieści się rodzina na święta pierzchły jak domek z kart, kiedy każdy został poproszony, żeby coś od siebie dał. Cegiełka, okno, drzwi, drewno na dach. Nic takiego nie otrzyma śmiałek poza gromkim śmiechem, kiedy mu się nie uda. Jakimś cudem się wybudował? Każdy na swoim siedzi i się nie odzywa.

Murowany efektem zbierania latami na swój dom głód drugiego człowieka, a w nim pustka nie do załatania żadnymi słowami, choćby niosły w sobie mądrość. Rodząca się świadomość, w świetle której pojawia się refleksja nad swoim stanem umożliwia nawiązanie życiodajnej relacji opartej na prawdzie. Miłość, z jaką napełniają się bukłaki potęguje pragnienie dawania, ofiarowania cząstki swego dobrobytu by ulżyć sobie, a uzupełnić braki w drugiej osobie. Do tego służy mądrość.

Moment ofiarowania za brata, siostrę, ojczyznę, czy nawet konia, który wygląda jak człowiek, choć każdy widzi, że zachowuje się jak koń, unosi obdarowanego na poziom, z którego widzi swój błąd. Ach... W momencie zapadają decyzje korzystne dla śmiałka, za którego ofiaruje się rodzina, w tym nieświęta. Z tych decyzji korzysta też armia ofiarnych dusz, od których ofiary zależy dobrobyt całości. Głupi stał się mądry, cud! Witamy w Domu!
J.A.

2026.VI.7 KAZ-KRK

dom budynek